Uncategorized

W gościnie u przyjaciół

Nasz projekt nie jest osamotniony – na obszarze zlewni Białej jest więcej inicjatyw, które mają wspólne cele strategiczne. Jednym z nich jest projekt „Rzeki karpackie – czysta Natura 2000”, którego celem jest ochrona rzek karpackich poprzez kształtowanie proekologicznych postaw społeczności lokalnych. Projekt realizuje Fundacja Wspierania Inicjatyw Ekologicznych na obszarze dolin rzecznych Soły, Czarnej Orawy, Łososiny, Białej Tarnowskiej, Wisłoki z dopływami, Jasiołki i środkowego Sanu. W ramach tego projektu prowadzone są szkolenia dla samorządów, akcje edukacyjne dla mieszkańców, dzieci i młodzieży, warsztaty dla nauczycieli.

W zorganizowanym przez projekt spotkaniu w Tuchowie (czwartek 16 stycznia 2020) zaprezentowano najważniejsze na obszarze zlewni Białej Tarnowskiej siedliska i gatunki naturowe rzek karpackich. Przedstawiono także wyniki ankiety przeprowadzonej wśród mieszkańców dotyczącej postrzegania przez nich rzeki oraz jej walorów i ewentualnych zagrożeń, jakie może stwarzać dla mieszkańców.

Specjaliści w zakresie ochrony przyrody omówili zagrożenia dla środowiska wodnego i przyrody oraz społeczności lokalnych wynikające ze zmian klimatu, zapoznali uczestników z cechami naturalnej rzeki i znaczeniem tego dla organizmów wodnych. Przedstawiono też korzyści jakie wynikają lub mogą wynikać z przyrodniczych walorów naturalnych rzek dla lokalnej społeczności i całego społeczeństwa – gospodarki, rekreacji.

Na spotkaniu zaprezentowano również nasz projekt: „Przywrócenie ciągłości ekologicznej i realizacja działań poprawiających funkcjonowanie korytarza swobodnej migracji rzeki Białej Tarnowskiej” oraz bliźniaczy projekt realizowany przez RZGW w Krakowie w zlewni Wisłoki: „Likwidacja barier migracyjnych dla organizmów wodnych na rzece Wisłoce i jej dopływach – Ropie oraz Jasiołce”.

Pod koniec stycznia podobne spotkanie odbędzie się w Jaśle dla społeczności z doliny Wisłoki.

Uncategorized

Nowy kierownik projektu

W grudniu 2019 roku nastąpiła zmiana na stanowisku kierownika projektu. Obecnie te obowiązki pełni mgr inż. Ewelina MARZEC – pracownik PGW Wody Polskie – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie. Jest specjalistą z zakresu inżynierii środowiska, a do jej głównych zadań w projekcie będzie należała budowa korytarza swobodnej migracji rzeki na wyznaczonym odcinku Białej oraz testy skuteczności i ewentualne korekty zbudowanych dotąd 14 przepławek dla ryb.

Dotychczasowego kierownika projektu –
dr Marka JELONKA – nie bez kozery nazywamy ojcem projektu. Wybitny specjalista w dziedzinie ichtiologii i biologii wód pierwsze działania w tym kierunku rozpoczął już w 2008 roku, czyli 12 lat temu. Nie udało mu się za jednym zamachem wyeliminować wszystkich barier migracyjnych na Białej – ze względu na brak środków projekt podzielono na dwa etapy. W ramach pierwszego udrożniono cztery stopnie, dopiero drugi objął resztę, czyli czternaście kolejnych. Ponieważ były to jedne z pierwszych budowli tego typu w Polsce założył, że poza udrożnieniem rzeki projekt powinien dać materiał do przyszłych analiz dotyczących skuteczności różnych rozwiązań technicznych. Stąd niemal każda przepławka w projekcie jest innego typu. Marek Jelonek przeszedł od stycznia na emeryturę, ale mamy nadzieję, że nadal będzie „trzymał rękę na pulsie”, służąc swoim doświadczeniem i radą.

English, Uncategorized

Modernization of the weir in Bobowa – case study

In Bobowa, at 58 + 700 km of the Biała Tarnowska River, there was a concrete weir built in the 1950s (photo 1). Its task was to protect the abutments of the road bridge and maintain a sufficient water level for the needs of municipal drinking water.

slajd1Photo 1.  Barrier in Bobowa before modernization

The barrage height was 1.8 m, the length from the crown to the end of the stilling basin 43.0 m. The weir had a trapezoidal overflow 1.2 m high and 20.0 m wide. The stilling basin was 18.0 m long and the width varied from 23, 0 to 25.0 m. It ended with a 0.6 m high concrete end sill (photo 2). The banks of the riverbed directly below and above the building were reinforced with riprap made of stone and gabions (rectangular mesh-stone baskets) poured with concrete. The weir was destroyed and the bottom of the riverbed below the stilling basin was washed away due to vertical erosion revealing the rock outcrops. As a result, two high barriers were created preventing the migration of fish and other aquatic organisms, the first one below the crown of the weir and the second below the stilling basin.

slajd2
Photo 2. The barrier before modernization – a visible drop-off point ended with a concrete buttress

In order to unblock the obstacle, the weir was rebuilt as honeycomb fish ramp. At the same time, the level of necessary damming was maintained for the water intake. Flood water flow conditions at the nearby bridge have also been improved. During the works, it turned out that the river flushed a deep gully at the right bank, threatening to damage the bridge pillar (Photo 3). The gap was filled during the laying of the rapids.

slajd3
Photo 3. Probing the riverbed before starting construction works

As a result of the actions carried out above the road bridge, cascade rapids over 70 meters long were created (photo 4). It consists of several alternating pools surrounded by boulder walls, between which there are gaps to allow water to overflow. The whole mimics the natural current of the river, and the resulting slope in the riverbed guarantees the speed of water flow between the stones that gives fish the opportunity to migrate. Visible in the diagram below the photo, a light blue line with an arrow indicates the direction of this flow in low periods.

próba 4Photo 4. Built cascade rapids – view from the drone (Photo p.M.Borowiecki)

To improve the flow conditions of large waters, the area under the central span of the bridge was lowered by about 3.5 meters. This allowed for increasing the throughput under this bridge (Photo 5). The bridgehead and municipal infrastructure were also secured, strengthening the steep slope on the right bank with boulders.

slajd4Photo 5.  Increasing the capacity under the road bridge

Below the bridge, the height of the concrete strap was lowered and an overflow was cut out in its central part (Photo 6). All the activities described have unblocked the obstacle to fish migration.

slajd5Photo 6. Work on lowering the step height

To secure the stability of the fish ramp, it is additionally supported by boulders anchored in the bottom. Over 600 stones with a total weight of around 3300 tonnes were used during the construction works. The weight of a single stone ranged from 4 to 12 tons. The rebuilt weir was solemnly commissioned for use on July 3, 2018 (Photo 7).

slajd6Photo 7. Meeting on the occasion of putting into service a modernized stage in Bobowa

As you can see in photo 8 taken at the end of September 2018, construction was made of natural materials. Unlike concrete constructions they quite quickly blend in with the natural landscape of the area. Their important feature is resistance to damage during river floods resulting from, among others due to the weight, the ability to dissipate the energy of flowing water and the ‘flexibility’ of the building (possible damage to the degree can be compensated by small shifts of boulders)

slajd7Photo 8. View of the modernized barrier in Bobowa (Photo p.M.Borowiecki)
Komunikacja, Uncategorized

Światowy Dzień Wody 2019 – Leaving No One Behind

1

Propozycja ustanowienia Światowego Dnia Wody (World Water Day) padła podczas Konferencji ds. Środowiska i Rozwoju Narodów Zjednoczonych (UNCED). Następnie został on zatwierdzony rezolucją A/RES/47/193 przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w czasie konferencji Szczyt Ziemi 1992 w Rio de Janeiro w Brazylii. Pierwszy raz jego obchody odbyły się w 1993 roku. Od tej pory świętowany jest co roku w dniu 22 marca pod innym hasłem:

1994 – Troska o wodę jest obowiązkiem każdego człowieka
1995 – Kobiety a woda
1996 – Woda dla spragnionych miast
1997 – Zasoby wodne świata: czy ich wystarczy?
1998 – Wody podziemne – niewidoczne zasoby
1999 – Wszyscy mamy wpływ na wykorzystanie wody
2000 – Woda dla XXI wieku
2001 – Woda a zdrowie
2002 – Woda dla rozwoju
2003 – Woda dla przyszłości
2004 – Woda i kataklizmy
2005 – Woda dla życia
2006 – Woda a kultura
2007 – Radzić sobie z niedoborem wody
2008 – Woda a warunki sanitarne
2009 – Woda w zmieniającym się świecie
2010 – Czysta woda dla zdrowego świata
2011 – Woda dla miast
2012 – Bezpieczeństwo żywności i wody
2013 – Międzynarodowy Rok Współpracy Wodnej
2014 – Woda i energia
2015 – Woda a zrównoważony rozwój
2016 – Woda a praca
2017 – Woda i ścieki
2018 – Natura dla wody

W tym roku hasło brzmi Leaving no one behind (w luźnym tłumaczeniu – „Dostęp do wody dla wszystkich”). Wiąże się ono z tym, że ponad miliard ludzi na świecie cierpi z powodu braku dostępu do czystej wody pitnej i nie ma zapewnionych odpowiednich warunków sanitarnych. Degradacja środowiska i zmiany klimatyczne to dwa najważniejsze czynniki sprawcze problemów z dostępem do wody. Zanieczyszczenie rzek, jezior i gleby zwiększają ryzyko suszy i powodzi w różnych regionach świata. Tylko powrót do rozwiązań opartych na naturalnych mechanizmach funkcjonowania przyrody, ponowne zalesianie przetrzebionych terenów, przywracanie naturalnych połączeń rzek z obszarami zalewowymi oraz odbudowa terenów podmokłych stwarza szanse przywrócenia utraconej równowagi w gospodarowaniu zasobami wodnymi świata. Oficjalna strona Światowego Dnia Wody 2019 dostępna jest pod linkiem:
http://www.worldwaterday.org/

03122018310Biała Tarnowska – okolice Śnietnicy

Głównym celem Światowego Dnia Wody jest zwrócenie uwagi społeczności międzynarodowej na wpływ gwałtownego wzrostu populacji ludzkiej, industrializacji, zmian klimatycznych, konfliktów zbrojnych i klęsk żywiołowych na systemy wodne świata. Obchody tego święta mają zainspirować rządy, organizacje, społeczności i poszczególnych ludzi do podejmowania działań służących lepszemu, zrównoważonemu gospodarowaniu zasobami wody na świecie. Więcej informacji na temat jak obchodzony jest Światowy Dzień Wody można znaleźć w artykule:
https://biala-tarnowska.org/2018/03/17/swiatowy-dzien-wody-2018/

2Biała Tarnowska – Stróże

Warto wiedzieć, że Polska jest jednym z najuboższych w zasoby wodne krajów Europy. Średni roczny odpływ wód powierzchniowych z jej obszaru wynosi niecałe 60 km3 i jest około trzykrotnie mniejszy niż w Europie oraz pięciokrotnie mniejszy niż na świecie. Zasoby wodne Polski cechuje duża zmienność sezonowa i nierównomierność rozmieszczenia terytorialnego. Obszar deficytu wód powierzchniowych ocenia się na 38 % powierzchni kraju, a średni poziom wód gruntowych w ciągu ostatnich 30 lat obniżył się o dwa do trzech metrów. Na terenie Małopolski także widać spadek dostępności wody. Jednocześnie rozbudowująca się infrastruktura mieszkaniowa, rozwijający się przemysł i produkcja (co trzecia woda w butelce, którą można znaleźć w sklepach pochodzi z Małopolski) generuje znaczny wzrost na jej zapotrzebowanie.

dsc02845Biała Tarnowska – okolice Florynki

W tej sytuacji trzeba zauważyć że, projekt pn „Przywrócenie ciągłości ekologicznej i realizacja działań poprawiających funkcjonowanie korytarza swobodnej migracji rzeki Białej Tarnowskiej” poza poprawą warunków migracji ryb wpłynie korzystnie na stosunki wodne, a także polepszy funkcjonowanie ekosystemu w dolinie Białej Tarnowskiej i zwiększy jego odporność na zmiany klimatu.

dscn8065Biała Tarnowska – Grybów

W Krakowie obchody Światowego Dnia Wody organizują przede wszystkim pracownicy miejskich wodociągów. W zeszłym roku zaprosili dzieci wraz z rodzicami na warsztaty w Zakładzie Uzdatniania Wody Bielany. Relacja z tego wydarzenia jest dostępna pod linkiem:
https://www.wodociagi.krakow.pl/aktualnosc/natura-dla-wody,1398.html

 

 

 

Uncategorized

Kwadratowe rysunki kłócą się z rybami

Wywiad z Bogdanem Bielem, głównym projektantem Firmy Ośrodek Usług Inżynierskich STAAND, która projektowała wszystkie urządzenia na Białej.

Ma Pan takie poczucie, że jako projektant tych niezwykłych przepławek jest Pan nowatorem?

Bogdan_Biel
Bogdan Biel – projektant

Nie wydaje mi się…, bo co my takiego „nowego” robimy? Natura jest tak sugestywnym nauczycielem, że sama pokazuje, co i jak robić, a dodatkowo weryfikuje wszystkie nasze działania. Naszą zasługą jest chyba tylko to, że to zauważyliśmy.

Nie chce Pan chyba powiedzieć, że urządzenia, które składają się z precyzyjnie ułożonych wielkich – czasem dwunastotonowych głazów i są do pokonania przez ryby w dowolnym momencie, a które zastępują wszechobecne do dziś betonowe stopnie są proste w projektowaniu?

Oczywiście, że nie. Choćby przez to, że opisywanie natury wzorami matematycznymi, bo takimi narzędziami posługuje się inżynier, jest niezwykle trudne. Wiele z naszych wcześniejszych projektowych doświadczeń nie pasuje do tego, co teraz robimy. Najprostszym przykładem są programy komputerowe dla projektantów. Sprzedawcy oprogramowania namawiają nas na zakup nowych narzędzi, czy do korzystania z różnych nakładek, które rzeczywiście dają niezwykłe możliwości, ale są stworzone do czegoś, co ja nazywam „kwadratowym rysowaniem”. Czyli, nie dla nas w naszych projektach tego typu praktycznie nie ma jednej prostej kreski.

Przekrój podłuzny bystrza
Przekrój podłużny bystrza w miejscowości Stróża (fragment proj. STAAND)

W takim razie, gdzie się tego wszystkiego nauczyliście?

Zaczęło się od zlecenia nam przez WWF projektów przeróbki pierwszych dwóch stopni na Białej w Pleśnej i Ciężkowicach, ale najważniejszą inspiracją była zagraniczna konferencja, na którą zabrał nas Pan Marek Jelonek z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie. W Salzburgu i okolicach oglądaliśmy takie przepławki na rzekach i potokach górskich, i pamiętam nasze zdumienie, że można stworzyć przy użyciu metod inżynierskich tak naturalne warunki przepływu w rzece. Zafascynowały nas szczególnie przepławki nazywane „plastrami miodu”. Najbardziej niesamowite było to, że urządzenia wykonane z naturalnych materiałów, głównie z kamienia, ułożone w poprzek koryta nie ulegają destrukcji w czasie wezbrań. Wiemy, jaka jest siła górskiej rzeki, wiemy też, że większość budowli regulacyjnych z betonu po powodzi wymaga naprawy. A tam to wszystko nadal działało i nabierało coraz bardziej naturalnego charakteru. Niebywałe i wspaniałe zarazem.

austria_plaster_miodu
Potok z umocnieniami dna i brzegów – Austria (fot. B.Biel)

Można sobie wyobrazić, że samo odkrywanie tego jest fascynujące. W czym tkwi tajemnica trwałości tego typu urządzeń?

Pomijam ogrom głazów, bo to oczywiste – muszą być ciężkie – ale bardzo ważny jest dobór kształtu tych kamieni oraz odpowiednie ich ułożenie. Kamienie tworzące „plastry miodu” nie są ułożone byle jak. Poszczególne baseny muszą mieć odpowiednią głębokość, a szczeliny między głazami trzeba tak dopasować, żeby ilość i prędkość wody w tych szczelinach była odpowiednia dla pływających tam ryb w różnych fazach ich rozwoju. Musieliśmy się nauczyć budowania modeli hydraulicznych, obliczania zdolności rozpraszania energii wody w basenach przepławki, by ryby mogły pokonywać kolejne, coraz wyżej położone baseny. Na początku wiedzieliśmy na ten temat naprawdę niewiele.

Uczyliście się metodą prób i błędów?

To nawet trudno opowiedzieć. Na początku rysowaliśmy te urządzenia dość schematycznie – to były raczej, jak to nazywam, kształty „około pomysłowe”. Nie trudno się domyślić, że wykonawcy mieli z tym spory problem. Niby układali wszystko tak, jak narysowaliśmy, ale to nie bardzo działało. Woda uciekała z basenów, szczeliny nie były odpowiednio dobrane, nie mówiąc o wielkości i wzajemnych wysokościach kamieni. Z czasem nauczyliśmy się, że każdy kamień wyznaczający basen, czy stanowiący przegrodę trzeba zaprojektować, wskazując jego wymiary i kształt. A to wymaga rysowania z pełną odpowiedzialnością, bo kamień kształtowany jest w kamieniołomie, na budowie można wprowadzić tylko niewielkie poprawki. Rysowanie kamieni w postaci kółek, jak robiliśmy na początku, się nie sprawdziło.

kierunki_przepływu_ramka1
Fragment projektu bystrza „plaster miodu” wraz z kierunkami przepływu wody przez szczeliny między głazami (projekt STAAND)

Korzystaliście z jakichś poradników?

Korzystaliśmy z literatury, którą opracował Instytut Rybactwa Śródlądowego im. Stanisława Sakowicza w Olsztynie, ale to były tylko poradniki akademickie dotyczące charakterystyk przepławek. Przykładów też nie było – buduje się w Polsce różne bystrza, ale nie takie, które nas interesują. Przykładem jest przepławka na Sanie w Przemyślu w formie ogromnej betonowej platformy nabitej czymś w rodzaju „ćwieków”. Dopiero wydana przy udziale FAO i WWF książka pt.: „Przepławki dla ryb – projektowanie, wymiary i monitoring” bardziej kompleksowo zajęła się tymi zagadnieniami.

Co jest najtrudniejsze w procesie realizacji takich obiektów? Że nie ma rynku, nie ma wykonawców, że odbiór społeczny nie zawsze jest dobry?

Najtrudniejsze jest wykonawstwo. W trakcie projektowania, jeżeli mam dobrze oszacowane wielkości przepływów charakterystycznych, pojadę w teren, poznam morfologię rzeki, sprawdzę geologię oraz zapoznam się z listą występujących w rzece gatunków ryb, to prawie wszystko już wiem. Ale nie zamodeluję ryby z jej zdolnościami do pokonywania przeszkód. Kiedyś się mówiło, że pstrąg na metr wyskoczy. No, może i wyskoczy, ale poza pstrągiem są inne ryby oraz rybie maluchy, które też chciałyby płynąć w górę rzeki. Dużo zależy od wykonawcy, który w czasie budowy musi obserwować na bieżąco, jak się realizowany obiekt sprawdza w praktyce i korygować błędy. Realizując nadzór autorski uczymy się niejako na żywym organizmie zarówno my, jak i wykonawcy. Bo przepławka, która ma działać tak, jak naturalne koryto rzeki to coś zupełnie innego niż ułożenie narzutu kamiennego. Bez dobrego wykonawcy nic się nie uda.

panorama_1_ramka
Nurt wody w bystrzu przy niskich stanach wody (po lewej) i przy wysokich (po prawej). Fragmenty projektu bystrza w miejscowości Stróże (STAAND)

Projektowania przepławek trzeba się uczyć latami. Nie ma podręczników, są tylko wskazówki. To nie prosty jaz, tylko misterna – przemyślana układanka zaprojektowanych oddzielnie głazów. Opłaca się Panu ta inwestycja w zdobycie wiedzy, umiejętności…?

Mogłoby się opłacać, gdyby czas realizacji projektu był krótszy, na rynku była odpowiednia ilość zleceń oraz, gdyby inwestorzy mieli świadomość trudności napotykanych w czasie administrowania i uzgadniania projektu itd. Bo to, o czym teraz rozmawiamy to naprawdę dobry kierunek. Na początku robiliśmy typowe regulacje: udrażnialiśmy, „prostowaliśmy” rzeki, zabezpieczaliśmy infrastrukturę gospodarczą, miejską i wiejską. Ale później, powoli, pojawiła się świadomość, że nie tędy droga. Widzieliśmy na różnych konferencjach na świecie i w kraju, że zmieniają się trendy w budownictwie wodnym, że są ciekawe i skuteczne rozwiązania bliskie temu, jak działa natura. Nie ukrywam, że ich realizacja daje ogromną satysfakcję i radość tworzenia.

bystrze_w_Bobowej
Zrealizowane bystrze w miejscowośći Bobowa (fot. Z.Kiełtyka)